piątek, 12 lutego 2016

Lutowe karteczki

Witajcie :)

Pomimo wszelkich przeciwności losu, w postaci pracy ponad normę oraz choroby, udało mi się wreszcie przygotować wszystkie karteczki na zabawę u Ani. W tym miesiącu zaszalałam, powstało aż 6 karteczek! Będzie więc duuuużo zdjęć :) W lutym na karteczkach miały się znaleźć: serce, bałwanek, kurczak. Zacznijmy od banerka zabawy:
http://iwanna59.blogspot.com/2016/01/kartki-przez-cay-rok-luty.html

Z motywem serca nie miałam najmniejszego problemu. Powstały dwie karteczki walentynkowe, oraz karteczka urodzinowa. Inspiracje znalazłam na Pinterest,

Karteczka urodzinowa, wewnątrz miejsce na finansowy upominek:
Inspiracja do niej:
Karteczki walentynkowe, wersja dla dziewczyny i dla chłopaka, myślę, że mogłyby także świetnie się sprawdzić z okazji rocznicy:
Inspiracje:

Karteczkę z serduszkami i koronką zgłaszam na wyzwania:
- Sklepu Eko-Deco

http://eko--deco.blogspot.com/2016/02/wyzwanie-3.html
-  Sklepu Ewa.pl
http://blog-sklep-ewa.blogspot.com/2016/02/wyzwanie-43-love-love-love.html

Jeśli chodzi o bałwanka, to na początku miałam problem... bo jak tu bałwana ulepić, kiedy śniegu nie ma?! Nagle doznałam olśnienia :D Ponieważ od kilku lat na święta Bożego Narodzenia nie ma śniegu, postanowiłam zrobić karteczkę ze śnieżną kulą! Wewnątrz jest śnieg, który się przesypuje. Starałam się to pokazać na zdjęciach. Muszę przyznać, że jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z tej karteczki! :D

I jeszcze proste karteczki wielkanocne, z żółtymi jak kurczaki elementami.
Na koniec kolaż prac:
No to jedno z wyzwań zaliczone, mam nadzieję, że los po raz kolejny nie pokrzyżuje mi planów i uda mi się przygotować żółtą pracę dla Stefana i Danusi!

Pozdrawiam Was cieplutko i lecę dochodzić do siebie, kompletnie nie mam siły.. Na szczęście jeszcze do wtorku L4!

sobota, 30 stycznia 2016

Karteczka ślubna w szarościach oraz informacja

Witajcie :)

Dziś kolejny post nadrabiający zaległości... ślubna karteczka, która powstała we wrześniu 2015 roku. Z kieszonką na pieniążki oraz pasującym pudełeczkiem. Tym razem zostawiłam puste miejsce do wpisania życzeń. Jak się Wam podoba?

Pozostając jeszcze na moment w tematyce ślubnej: wczoraj, korzystając z 50% wyprzedaży w sklepie Eko-deco, zakupiłam tekturki do zaproszeń ślubnych. Teraz nie mam już odwrotu - powstaną własnoręcznie zrobione zaproszenia :D W związku z tym poszukuję Dziewczyn, które posiadają maszynki do wykrojników. Chciałabym zamówić u Was wycięte scrapki np. rameczek... sama nie posiadam maszynki, a jest to dla mnie na chwilę obecną zbyt duży wydatek...
 
Na koniec jeszcze krótka, ale bardzo ważna informacja. Jak być może zauważyliście, na pasku bocznym bloga zamieściłam banerek, który przeniesie Was do serwisu Pomagam.pl, gdzie prowadzona jest zbiórka publiczna na drugie wydanie książki "Duże sprawy w małych głowach". O książce pisałam tutaj. Więcej informacji znajdziecie także na stronie zbiórki. Nie jest to jedyny sposób pozyskania środków. Złożone zostaną także prośby do różnych instytucji.  Jeśli macie taką możliwość, to gorąco zachęcam Was do wsparcia tego projektu, uwierzcie mi - WARTO! Każda złotówka się liczy :)

Pozdrawiam ciepło!

niedziela, 24 stycznia 2016

Chwalę się... i dziękuję! :)

Witajcie :)

Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe komentarze, które zostawiliście pod poprzednim postem. Jestem pewna, że wykonam jeszcze niejedną pracę haftem matematycznym.

Nadrabiając zaległości blogowe dziś odrobinkę się pochwalę upominkami, które dostałam od fantastycznych Dziewczyn.

Danusia wysłała mi paczuszkę pełną cudnych przydasi, jako nagrodę w konkursie "Bliżej natury". W paczuszce same cudowności! Kolorowa juta, wstążki, koraliki, papiery... zresztą same zobaczcie:
Dziękuję Ci Danusiu!

Jeszcze przed świętami (oj, dawno powinnam się już tym pochwalić) dostałam cudnej urody wianuszek od Karoliny. Świat jest jednak maleńki! Bloga Karoliny śledzę od dawna, jakiś czas temu okazało się, że Karolina pracuje w tej samej przychodni co ja :D Zajrzyjcie do niej koniecznie, jeśli lubicie postarzane prace :) A o to wianuszek (zdjęcia z bloga Karoliny):
Karolino, raz jeszcze dzięki!

Chciałabym też gorąco podziękować Krysi, za cudną karteczkę świąteczną (ma się ten refleks...)! Sprawiłaś mi nią wiele radości!
Dziękuję Krysiu!

Na dzisiaj to tyle... zmykam zbierać siły na kolejny tydzień pracy! Pozdrawiam cieplutko!

niedziela, 17 stycznia 2016

Kokosowy styczeń: Aniołek matematyczny :)

Witajcie!

Po pierwsze bardzo Wam dziękuję, za tyle ciepłych słów dotyczących metamorfozy zegara i świecznika. Było mi bardzo miło czytać wszystkie te komplementy. :)

Dziś, jak zapewne domyśliłyście się po tytule, post z serii Cyklicznych Kolorków. Na styczeń Danusia wybrała biały kolor. Lubię próbować różnych nowych technik, tak też było i tym razem. Pomysłów było kilka. Ze względu na 2 tygodniowy atak migreny szukałam pracy, którą wykonam szybko - zdecydowałam się na haft matematyczny, jak się potem okazało, zrobienie pracy wcale nie trwało krótko.... Już dawno chciałam wykonać coś w tej technice. Poczytałam trochę, stwierdziłam, że to nie takie trudne, a przede wszystkim nie wymaga wyjmowania wielu przydasi, malowania, lakierowania itp... no i się zaczęło... 

Wybrałam wzór aniołka, ponieważ moja mama kolekcjonuje anioły. Będzie to zatem kolejny eksponat kolekcji. Wydrukowałam wzór, wybrałam szary karton, zgodnie z wytycznymi Danusi na ten miesiąc, i przygotowałam szablon aniołka. O ile z haftowaniem sukienki nie było najgorzej, o tyle nie napiszę Wam ile razy prułam skrzydła i aureolkę... masakra... Pod koniec pracy załapałam już o co chodzi, więc zapewne powstaną kolejne wzorki :) Aniołek chwilowo zamieszkał w antyramie, ale muszę znaleźć mniejszą ramkę i mniejsze pass partout. To wygląda chyba zbyt przytłaczająco.

Mam nadzieję, że Danusia i Stefan zaakceptują pracę...
 
 
 
 
 
 
Jeszcze banerek do zabawy:
http://danutka38.blogspot.com/2016/01/cykliczne-kolorki-styczen-2016.html
I moje odczucia odnoście koloru białego: lubię meble w tym kolorze a także dodatki. Z ubrań bardzo lubię białe T-shirty, koszule a także żakiety. Źle się czuję w białych spodniach, dlatego cieszę się, że nie muszę ich nosić w pracy - wystarczy biały fartuch. :) W ostatnich dniach dużo u mnie białego, bo na reszcie spadł śnieg! I pełną parą ruszyła "Jadłodajnia pod jabłonią" :D Odwiedza nas mnóstwo różnych ptaszków, bardzo lubię obserwować jak krzątają się przy ziarenkach i tłuszczowych kulach.

Pozdrawiam Was cieplutko!