Dziś ostatni post w świątecznym klimacie :)
W tym roku postanowiłam dołożyć do świątecznych paczuszek domowe mydełka. To pierwszy raz, kiedy robiłam coś takiego. Teraz już wiem, na co zwracać uwagę podczas przygotowywania mydełek i na pewno spróbuję raz jeszcze, tym bardziej, że kupiłam suszoną lawendę :)
Mydełka są zrobione z roztopionego mydła Biały Jeleń. Jedne mają dodatek płatków owsianych i miodowego aromatu, drugie zawierają otartą skórkę z pomarańczy oraz cynamon :) Ich przygotowanie jest bardzo czasochłonne, ale to fajna zabawa. No i pachnie jak w mydlarni ;) Aby ładnie zapakować mydełka dorobiłam im tagi a pomarańczowa wersja dostała plasterek suszonej pomarańczy na spód :)
Jak Wam się podobają? :)







