Dziękuję Wam pięknie za komentarze pod ostatnim pierniczkowym postem :) Kiedy obdarowuję rodzinę i znajomych moimi pierniczkami faktycznie nie mają ochoty ich jeść ;) to bardzo miłe uczucie!
Praca w Mikołajowej cukierni wre... :D Wczoraj powstała moja prywatna armia Ciastków! W liczbie 65 sztuk. Wśród ludzików znajdziecie zmarźluchy w czerwonych sweterkach, eleganckich wąsaczy, św. Mikołaja bez brody, boksera (na specjalne życzenie mojego P. ;)) a także Panią Ciastkową, która chyba pomyliła pory roku, ciekawe czy zgadniecie o który pierniczek chodzi ;)
Upiekłyśmy również niemieckie pierniczki Lebkuchen - sztuk 58 :D W tym roku niestety nie wszystkie zostały upieczone na opłatku, bo zapomniałam go kupić :( Moich cukierniczych tworków tradycyjnie już pilnuje Pan Łoś, niecierpliwie czekając co jeszcze wymyślę ;)




























