środa, 18 grudnia 2013

Och nie! Tylko nie moje lukrowane guziczki...! ;)

Dziękuję Wam pięknie za komentarze pod ostatnim pierniczkowym postem :) Kiedy obdarowuję rodzinę i znajomych moimi pierniczkami faktycznie nie mają ochoty ich jeść ;) to bardzo miłe uczucie!

Praca w Mikołajowej cukierni wre... :D Wczoraj powstała moja prywatna armia Ciastków! W liczbie 65 sztuk. Wśród ludzików znajdziecie zmarźluchy w czerwonych sweterkach, eleganckich wąsaczy, św. Mikołaja bez brody, boksera (na specjalne życzenie mojego P. ;)) a także Panią Ciastkową, która chyba pomyliła pory roku, ciekawe czy zgadniecie o który pierniczek chodzi ;)


Upiekłyśmy również niemieckie pierniczki Lebkuchen - sztuk 58 :D W tym roku niestety nie wszystkie zostały upieczone na opłatku, bo zapomniałam go kupić :( Moich cukierniczych tworków tradycyjnie już pilnuje Pan Łoś, niecierpliwie czekając co jeszcze wymyślę ;)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

101... pierniczków ;)

Witajcie :)

Ponieważ kolejne moje tworki będę mogła pokazać Wam dopiero w Święta zapraszam Was na serię postów o wielkim pierniczeniu! ;)

Dziś pierwsza porcyjka moich cukierniczych fantazji - pierniczki czekoladowe :)

Sztuk dokładnie 101 :D Bardzo lubię je lukrować w dwukolorze :) Na zdjęciu także świąteczny Łoś i figurka niezmiernie kojarząca mi się z Dziewczynką z zapałkami!

 Pozdrawiam przedświątecznie z cukierni Pani Mikołajowej :)

środa, 11 grudnia 2013

Sówkowa skrzyneczka Ineczki

Uwielbiam tworzyć dla dzieci, dlatego kiedy zostałam poproszona o wykonanie pudełeczka na spineczki dla małej dziewczynki zgodziłam się bez wahania! 

Przedstawiam Wam sowią skrzyneczkę dla Ineczki :) Imię oczywiście wykonane transferem. Groszki malowane z szablonu (jedna z firm produkująca biały ser w plasterkach wykorzystuje do przekładania ich folijki, które fantastycznie nadają się do tworzenia szablonów! ;))

Jak się Wam podoba?

Pochwalę Wam się jeszcze super prezentem, który sprawił mi mój P. z okazji Mikołajek. Chyba byłam baaaaaardzo grzeczna! :D Otóż stałam się posiadaczką bardzo fajnej książki "Decoupage - projekty, techniki, nowe tendencje" Giuliany Alio:
Ze względu na to, iż pracownia świętego Mikołaja w moim domu nadal pracuje pełną parą kończąc prezenty a także na potęgę piekąc pierniczki (myślę, że pobiję zeszłoroczny rekord 800 sztuk! ;)) udało mi się tylko przekartkować książkę. Na pewno znajdę w niej inspiracje do moich prac, a także nauczę się czegoś nowego! Znacie np. pastę chlebową wykorzystywaną do tworzenia efektu 3D motywów? Znalazłam na nią przepis w tej właśnie książce...! :)

sobota, 30 listopada 2013

Herbaciarka, dwa Mikołaje i dwa zaproszenia!

Uffff, ufff... pędzę pokazać Wam moją herbaciarkę :D jedno z trzech pudełek, które mogę pokazać przed świętami :)

Herbaciarka jest w zieleni, wewnątrz transferowy cytat o herbatce :) Troszkę małe literki, ale na żywo da się to spokojnie odczytać :) Jakość zdjęć kiepska... fatalna pogoda do zdjęć a herbaciarkę musiałam już oddać...

Tak jak pisałam Wam w poprzednim poście robię sporo świątecznych rzeczy, ale... ponieważ moja doba jest z gumy ;) i nie umiem odmawiać, poproszona przez jedną z moich pacjentek namalowałam na brystolu dwa Mikołaje, które powędrują do szkoły podstawowej i przedszkola w sąsiedniej miejscowości :D


Na koniec chciałabym Was zaprosić do udziału w dwóch akcjach świątecznych.
 Dzielmy się serduchem i dobrocią! 

Pierwsza z nich skierowana jest do mieszkańców okolic Warszawy. To Wirtualna Choinka. Akcja Caritas Diecezji Warszawsko Praskiej. Biorę w niej udział od 3 lat i naprawdę polecam. Świadomość, że są dzieciaczki, u których w Wigilię wywołałam uśmiech na twarzy daje tak wiele radości i nadaje sens tym Świętom!

W drugiej akcji mogą wziąć udział wszyscy. To Robótka 2013. Polega na wysłaniu kartki z życzeniami do mieszkańców Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie. Po więcej informacji zapraszam Was na blog Bebe. :)

Odnośniki do obu akcji zamieszczam w pasku bocznym, zachęcam Was do tego samego! :)

czwartek, 28 listopada 2013

Ciągły niedoczas... czyli kiedy to było...

Witajcie kochani! Uwaga, wpis jest dość długi ;)

Cierpię na brak czasu... strasznie... mam ciągły niedoczas... mnóstwo spraw do załatwienia do świąt a doba wcale nie chce być dłuższa... powolutku wychodzę jednak na prostą - z pomocą w pracach decoupagowych przyszedł Elf Świętego Mikołaja :D Dziękuję Ci P. :* we dwójkę pracuje się szybciej i jest weselej, więc przez dwa dni sporo nadgoniliśmy! JUUUUUUUPIIIII!!!!! :D

Większość prac będę mogła niestety pokazać dopiero po świętach, kiedy trafią do obdarowanych osób, ale 3 skrzyneczki wkrótce się tutaj pojawią!

Obiecałam Wam zdjęcia znad morza, wstawiam więc dzisiaj kilka z nich, wspominając swój pobyt tam... mam wrażenie, że minęło już mnóstwo czasu od mojego urlopu, a to niecałe 2 tygodnie dopiero :( Dobrze, że są zdjęcia, łatwiej ponownie naładować akumulatorki!

Wiatraki robiłam po drodze, zdjęcie z samochodu, w ruchu... ale podobała mi się ta mgła... zdjęcie mostu również z samochodu, nie wiedziałam, że mam takie fajne mosteczki w Polsce ;)



No i czas na piękne, jesienne, polskie morze...

Morsik: :D

A tutaj jeszcze test na wyobraźnię... co widzicie? :)

Zdjęć jest jeszcze mnóstwo, ale reszta pojawi się na moim blogu foto :)

Pozdrawiam Was cieplutko i pędzę do dalszej pracy!