czwartek, 23 czerwca 2016

Jagodowy czerwiec #2 - męska karteczka

Witajcie :)

nadrabiam zaległości wyzwaniowe. Dziś druga część Cyklicznych Kolorków :)

http://danutka38.blogspot.com/2016/06/cykliczne-kolorki-czerwiec-2016.html
Mam nadzieję Danusiu, że zaakceptujesz taką ilość jagodowego koloru (dzięki Bogu, chodziło Ci o dojrzałe, całe jagódki a nie zmiksowaną wersję...). Wybrałam połączenie z truskawką i tak powstała kartka powstała dla mojego Taty, z okazji Dnia Ojca. Podoba mi się taka wersja kartki dla mężczyzny i pewnie jeszcze takie powstaną :)
Co do koloru jagodowego to bardzo go lubię, ponieważ to odcień niebieskiego. Mam w szafie sporo ubrań w tym kolorze, szczególnie spodnie, bluzki i sukienki. W połączeniu z czerwienią kojarzy mi się z elegancją i klasyką. Lubię to połączenie w czasie lata - biel, granat i czerwień.

A teraz pędzę nakarmić Stefana, co by zazdrosny o nakarmioną Stefanię nie był!

PS. Jagodowe ciasto z poprzedniego wpisu naprawdę nie jest trudne, to tylko opis tak wygląda :D

sobota, 18 czerwca 2016

Jagodowy czerwiec #1 - deser

Witajcie :)

Mało mnie ostatnio na blogu... dni uciekają przez palce nie wiadomo kiedy... kilka prac czeka na opublikowanie na blogu, a bywa tak, że przez cały tydzień nie włączam laptopa... Czasem udaje mi się do Was zajrzeć przed snem, korzystając ze smartfona. Masakra... 

Mam nadzieję, że niedługo uda mi się bywać częściej na blogach - swoim i Waszych...

Dziś chciałabym Was zaprosić na smakowity, dietetyczny deser z kaszy jaglanej i jagód. 
Deserkiem pędzę nakarmić Stefanię u Danusi.
http://danutka38.blogspot.com/2016/06/cykliczne-kolorki-czerwiec-2016.html
Jagody wprost uwielbiam, pod każdą postacią! Jagodzianki, serniki jagodowe, koktajle, surowe jagódki ze śmietaną, dodane do herbaty i szarlotki (szczególnie w Dolinie Strążyskiej!) MNIAM! O upodobaniach do koloru napiszę przy drugiej jagodowej pracy :)

A oto przepis na zdrowe ciacho, zaczerpnięty od Elfa:

Bezsernik jagodowy

Składniki:
(na małą tortownicę-20cm) 

Spód:
- 1 szklanka daktyli
- 200 g migdałów 

Ciasto:
- 200 g kaszy jaglanej
- 2-2,5 szklanki mleka sojowego
- płynna część mleka kokosowego (1 puszka - część stała wykorzystana niżej)
- 250 g jagód
- 2 łyżeczki agaru (ja dodałam żelatynę w ilości 1,5 łyżki)
- 1/2 szklanki gorącej wody (jeśli korzystamy z agaru, przy żelatynie rozpuszczamy ją wodzie o temperaturze wg przepisu na opakowaniu)
- 3/4 - 1 szklanki cukru trzcinowego

"Bita śmietana":
- stała część mleka kokosowego (1 puszka - część płynna poszła do ciasta)
- 1 śmietan-fix
- 250 g jagód do ozdoby

Przygotowanie:
Puszkę mleka kokosowego kilka godzin wcześniej wstawiamy do lodówki, dzięki temu część płynna oddzieli się od stałej (jednak nie powinna ona stać za długo w lodówce, 3-4 godziny w zupełności wystarczą). Delikatnie, łyżką wyjmujemy część stałą, przekładamy ją do osobnej miski, a część płynną zostawiamy w puszce.

Daktyle zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy na około godziny żeby rozmiękły, migdały w robocie lub moździerzu mielimy w zasadzie aż do konsystencji "gruboziarnistej mąki". Rozmoczone daktyle blendujemy na jednolitą masę, dodajemy zmielone migdały i urabiamy ciasto.

Spód i boki tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Na spodzie rozkładamy rękoma warstwę "ciasta".

Jagody dokładnie myjemy i odcedzamy.

Kaszę jaglaną prażymy na patelni aż do uzyskania orzechowego zapachu, zalewamy na moment gorącą wodą (uwaga - strzela!), odcedzamy i przelewamy zimną wodą.

Do garnka wlewamy płynną część mleka kokosowego, 2 szklanki mleka sojowego i zagotowujemy je. Następnie wsypujemy kaszę i gotujemy ją do miękkości na małym ogniu przez ok. 25-30 minut cały czas mieszając. Pod koniec gotowania dodajemy cukier i dokładnie mieszamy. W razie potrzeby możemy dolać więcej mleka. Gdy kasza już będzie mocno ugotowana (powinna przylepiać się do brzegów garnka podczas mieszania) odstawiamy ją do wystygnięcia. Gdy wystygnie blendujemy ją na jednolitą masę, dodajemy jagody i dalej blendujemy.

1/2 szklanki wody zagotowujemy i rozpuszczamy w niej agar, (lub rozpuszczamy żelatynę) dodajemy do masy i bardzo dokładnie mieszamy. Tak powstałe ciasto delikatnie wykładamy na spód i równomiernie rozprowadzamy.

Odłożoną twardą część mleka kokosowego ubijamy ubijaczką na sztywną pianę, dodajemy śmietan-fix'a i dalej ubijamy aż uzyskamy pożądaną konsystencję. Piana jest tak twarda, że po obróceniu pojemnika nie powinna się w ogóle ruszyć. Tak przygotowaną "śmietanę" rozsmarowujemy na cieście a na wierzchu posypujemy jagodami lub ozdabiamy według własnego uznania.

Ciasto wkładamy do lodówki na noc żeby agar dobrze zagęstniał i gotowe :)

Pozdrawiam Was cieplutko!

niedziela, 29 maja 2016

Majowe karteczki

Witajcie :)

Wykorzystując czas, w którym schnie komoda zrobiłam brakujące karteczki na zabawę u Ani. W maju królowały kolory biały i czerwony. Dopiero wstawiając posta zauważyłam, że do karteczki wielkanocnej wykorzystałam identycznego baranka jak ten z banerka :) Niestety zdjęcia nie są super, ponieważ padły mi baterie w aparacie niestety nie poprawię ich...
http://iwanna59.blogspot.com/2016/05/kartki-przez-cay-rok-maj.html
A oto moje karteczki:
I jeszcze tradycyjny kolaż:
Szefowo Aniu, co Ty na to?

*napis w karteczce dla Mamy pochodzi z Pinterest od Agnieszki Kuzneckiej
 
Pozdrawiam Was cieplutko!

piątek, 27 maja 2016

Klucze i gałąź

Witajcie!

Dziś kolejna karteczka na wyzwanie u Ewy - Scrapujemy przez 9 miesięcy.
http://hubka38.blogspot.com/2016/05/wyzwanie2-plus-podsumowanie_8.html
Tym razem trzeba było wykorzystać motyw klucza i gałęzi. Karteczka powstała dla Karoliny, jako dodatek do herbaciarki, którą wkrótce pokażę. Ewo, mam nadzieję że zaliczysz zadanie :)
Wewnątrz karteczki znalazł się następujący cytat, z którego wers jest na froncie karteczki:

Ka­wałek nieba jest w każdym uśmiechu,
W każdym życzli­wym słowie,
I przy­jaz­nym geście,
W każdym po­moc­nym czynie.
Ka­wałek ra­ju jest w każdym sercu,
Które sta­nowi zba­wien­ny port dla nieszczęśliwego.
W każdym do­mu z chle­bem, wi­nem i ser­decznym ciepłem.
Bóg włożył swoją miłość w two­je ręce,
Jak klucz do raju. 
[Phil Bosmans]

Dużo ostatnio prac powstało... świecznik, dwie herbaciarki, giga exploding box... Do przygotowania zostały mi jeszcze dwie karteczki na zabawę u Ani :) Ale przedtem muszę się uporać z komódką, która czeka na metamorfozę od października zeszłego roku... a szkolenie goni szkolenie... mam nadzieję, że po 5 czerwca wszystko się uspokoi i czasu nareszcie będzie więcej...

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę miłego weekendu!

poniedziałek, 9 maja 2016

Marchewkowy maj :)

Witajcie!

Ponieważ w kwietniu ledwo zdążyłam z pracami na zabawy blogowe, a w maju mam jeszcze więcej różnych spraw korzystam z każdej wolnej chwili aby wywiązać się z wyzwań :) Na pierwszy ogień praca na Cykliczne Kolorki u Danusi. Tym razem króluje marchewkowy kolor.
http://danutka38.blogspot.com/2016/05/cykliczne-kolorki-maj-2016.html
Potrzebowałam zakładki do książki, wykonałam więc ją w kolorach obowiązujących w maju: zielony, biały, marchewkowy (w dowolnej, ale widocznej ilości). Zakładka jest magnetyczna, super trzyma się karki i jestem z niej bardzo zadowolona! Starałam się, aby była jak najbardziej płaska, dzięki temu nie zagina kartek. Szydełkowe kwiatuszki są od Violi :) Górna część zakładki jest sklejona, dzięki temu ładnie wystaje z książki.
Jeśli chodzi o marchewki to wprost je uwielbiam! Odkąd stosuję dietę dr Dąbrowskiej zajadam się codziennie świeżą marcheweczką. Bardzo lubię też świeżo wyciskany sok marchewkowo - jabłkowy - pycha! Co do koloru, to nie bardzo go lubię w ubraniach, choć nie przeszkadza mi w dodatkach.

Pozdrawiam Was cieplutko i pędzę nadrabiać blogowe zaległości! :D