niedziela, 10 stycznia 2016

Lawendowe metamorfozy - cz. 2

Witajcie :)

Dziś zgodnie z obietnicą druga część lawendowej metamorfozy, czyli zegar i świecznik. Postanowiłam zrobić z nich komplet, tym razem postarzany. Przyznam szczerze, że obawiałam się tego zegara... o ile świeczniki wystarczyło przeszlifować papierem ściernym, to zegar był mocno polakierowany i zastanawiałam się, czy uda mi się go oczyścić. Okazało się jednak, że nie taki diabeł straszny :) Przy pomocy szpachelki uzyskałam czyściutki MDF! Potem w ruch poszła farba, papier do decoupagu i patyna. Zmieniłam też mechanizm i wskazówki. Oto co powstało:
Dla przypomnienia wersja sprzed metamorfozy, kilka kroków z oczyszczania i zegar ze świecznikiem z bliska:
Pozdrawiam cieplutko!

28 komentarzy:

  1. Ale piękny zestaw. Zegar zmienił się nie do poznania. A te świeczniki podobają mi się chyba jeszcze bardziej, niż poprzednie, są takie cieplejsze... Kawał dobrej roboty wykonałaś:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Wspaniały efekt uzyskałaś! Zestaw jest zachwycający!!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. szczerze podziwiam :) napracowałaś się a efekty jest wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podoba :) dzięki!

      Usuń
  4. Agnieszko super prace , Ja mam zawsze problem z ta patyną i postarzaniem . Nie umiem osiągnąć takiego naturalnego wyglądu , co Tobie się doskonale udało. Gratuluję. Bardzo fajny komplecik powstał
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu :) Ja dopiero raczkuję w postarzaniu, to bodajże moja 3 czy 4 praca w tej technice... też nie zawsze się udaje... Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  5. Śliczne wszystko :) zegar obłędny

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny komplet, zwłaszcza zegar :) Co prawda lubię sówki, ale Twoja wersja podoba mi się jednak znacznie bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu :) Motyw sówek był podniszczony, pewnie stąd prośba o zmianę :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Bardzo fajna kolorystyka zegara i świeczników :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj tak teraz zdecydowanie zegar lepiej wygląda, i patyna ma piękny kolorek!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anetko :) mi też teraz podoba się bardziej.

      Usuń
  9. Udana metamorfoza;)Bardzo mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aga świetny zegar ,nawet lepszy niż był poprzednio z sowami ,mimo ,że je też lubię .Tu górę bierze jak dla mnie kolor,jest idealny.
    POzdrawiam ciepluśko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu :) Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  11. Powiem Ci, że przeszłaś samą siebie. Ten lawendowy komplet jest po prostu boski! Sówkowy zegar też bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu! Nie wiem, kto robił ten sówkowy zegar, ale to prawda, był ładny, tylko zużyty trochę... Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Wspaniały zestaw. Zegar przeszedł niesamowitą metamorfozę i teraz wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczna metamorfoza, cudnie wszystko zrobiła:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Metamorfoza niesamowita! Piękny zestaw powstał:)

    OdpowiedzUsuń

No, a czasem się do mnie uśmiechniesz
Znikną smutki szaro – niebieskie
Stoisz w progu i słońce masz w oczach,
Więc dziękuję Ci za to, że jesteś.
- Czesław Miłosz