czwartek, 2 marca 2017

Ciapki, kleksy, kropki oraz przeczytane w lutym

Witajcie :)

Dziękuję Wam za przemiłe komentarze pod ostatnim postem z karteczką :) Dziś oczywiście kolejna karteczka dla Hubki :) Prosta i płaska, bez wymyślania. Bez mediowania, bo mediów mam jeszcze nie wiele. Za to ciapków, kleksów i kropek ci w niej pod dostatkiem :D

Banerek do zabawy:
http://hubka38.blogspot.com/2017/02/siodemeczka-wyzwanie.html
I moja propozycja:

W Wyzwaniu Czytelniczym w lutym przeczytałam kolejne kilkaset stron. Tym razem znowu dwie książki. Pierwsza z nich to trochę baśniowa opowieść, ale bardzo przyjemnie mi się ją czytało :)

Opowieść o pragnieniu miłości i szczęścia inspirowana starą rosyjską baśnią.
Jack i Mabel zawsze marzyli o dziecku. Szukając ukojenia, przeprowadzają się na Alaskę. Chcą rozpocząć życie od nowa, z dala od ludzi. W jednej niesamowitej chwili beztroski lepią ze śniegu postać dziewczynki. Kiedy budzą się następnego ranka, figurki już nie ma. Dostrzegają jedynie ślady niewielkich stóp oraz postać dziecka znikającą między drzewami.

Gdy dziewczynka pojawia się w ich domu, oboje pragną poznać jej tajemnicę i obdarzają ją gorącym uczuciem. To spotkanie odmienia ich życie na zawsze.

Subtelna i niepokojąca książka, w której rzeczywistość przeplata się z baśnią, a niepewność z wiarą w cuda.

To ten rodzaj powieści, która natychmiast w ciebie wrasta, i chcesz, by twój najlepszy przyjaciel ją przeczytał, byście mogli o niej porozmawiać. 

Drugą książkę na początku ciężko mi się czytało, może trudno było mi przestawić się po wcześniejszej książce. Kiedy jednak się wciągnęłam, nie mogłam doczekać się dalszego ciągu i gdyby nie praca i obowiązki, czytałabym ją bez przerwy!

"W swojej księgarni – o wiele mówiącej nazwie "Apteka Literacka" – Jean Perdu sprzedaje książki tak jak farmaceuta medykamenty. Umiejętnie rozpoznaje, co ktoś nosi w sercu, i proponuje odpowiednią fabułę na konkretny problem. Nie potrafi jednak uleczyć własnego cierpienia, które zaczęło się pewnej nocy wiele lat temu, kiedy odeszła od niego ukochana kobieta.
Wszystko się zmienia, gdy Jean w końcu otwiera pozostawiony przez nią list. Wcześniej nie miał odwagi go przeczytać…

Zachwycająca historia o miłości, która przywraca do życia" 

Dziś u nas była pierwsza burza :o i to z gradobiciem... to oznacza, że mamy już wiosnę :D Zresztą, spójrzcie jakie bazie już wielkie!
Pozdrawiam Was zatem wiosennie! :)

14 komentarzy:

  1. Piękna karteczka Aguś ,a że uwielbiam niezapominajki to staje się dla mnie jeszcze piękniejsza.Pozdrawiam ciepluśko

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieś, cudowna, niezapominajkowa karteczka.
    Niech żyje wiosna!
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna karteczka, bo lubię niebieski i niezapominajki :-)
    Pięknie piszesz o książkach, aż ma się chęć je przeczytać ...
    Pozdrawiam wiosennie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna w moim ulubionym kolorze z ulubionymi kwiatami :) jest naj, naj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kartka jest bardzo piękna, oryginalna i przede wszystkim wiosenna, a ja za wiosną tak bardzo tesknie.
    Pozdrawiam cieplutko <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O znam te książki:-). Obie z przyjemnością przeczytałam.
    Karteczka śliczna:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dołączam do zachwytów nad karteczką, piękna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna kartka, bardzo powoli ale jednak przekonuję się do niebieskiego koloru.

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Kartka w kropeczki świetna !!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczności, jestem na tel. W gościach, wrzucę jutro jak wrócę

    OdpowiedzUsuń
  11. Agnieszko kartka może prosta jak piszesz,ale jaka urocza . Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczną kartkę zrobiłaś i te kolorki :).

    Obie książki już samą okładką zwracają uwagę :).

    Bazie piękne :).

    OdpowiedzUsuń

No, a czasem się do mnie uśmiechniesz
Znikną smutki szaro – niebieskie
Stoisz w progu i słońce masz w oczach,
Więc dziękuję Ci za to, że jesteś.
- Czesław Miłosz